Na tym świecie powodzenie odnoszą ci, którzy poszukują odpowiadających im warunków, a jeśli nie mogą ich znaleźć, stwarzają je sami. - George Bernard Shaw
Pytając kogoś o hobby, w większość przypadków słyszymy odpowiedź: książki, podróże, rower, rolki, taniec, bieganie. Osoby bardziej kreatywne zajmują się sztuką, śledzeniem afer i opisywaniem ich na blogu, eksperymentami kulinarnymi. Te, które próbują byc unikalne wymieniają tak dziwne zainteresowania jak parkour, owling, draping albo eksploracje niezbadanych obszarów umysłu :)
Ale hobby o którym usłyszałem dzisiaj jest naprawdę wyjątkowe. Cataphile - czyli ludzie, który nielegalnie eksplorują podziemny Paryż.
Czasami nie mamy ochoty na długie zabawy w kuchni. Restauracja również nie jest opcją, która nam odpowiada. W takim przypadku najlepiej sprawdzić co mamy w lodówce i przygotować kanapki na ciepło.
Szczególnie, kiedy nasze pieczywo nie jest już najlepszej świeżości, a za oknem majowa pogoda, czyli ... deszcz i 11 stopni :)
Kilkanaście tygodnie temu spróbowałem własnoręcznie przygotowanego wrapa. Od tamtego czasu regularnie powracam do tego smaku, za każdym razem próbując innej kombinacji. To jeden z obiadów, który można przygotować najszybciej, a przy okazji wypróbować dowolne dodatki i kombinacje smaków. Tym razem skupiłem się na szybkości przygotowania dania - nie warto spędzać w kuchni zbyt dużo czasu, kiedy na zewnątrz panują doskonałe warunku do spacerów i innych aktywności
Wrapy z kurczakiem, warzywami, suszonymi pomidorami oraz papryczką piri piri podane w towarzystwie sałaty z kleksem śmietany.