Flesz-Fakty
Na tym świecie powodzenie odnoszą ci, którzy poszukują odpowiadających im warunków, a jeśli nie mogą ich znaleźć, stwarzają je sami. - George Bernard Shaw
Sztuka
Słowik PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
plusz.pl, wtorek, 29 maja 2012   
W ubiegłą sobotę w Teatrze Wielkim odbyła się premiera przedstawienia "Słowik". Ta znana baśń Hansa Christiana Andersena i libretto Igora Strawińskiego w połączeniu z doskonałą scenografią dostarczyły wrażeń nie tylko dzieciom.
Baśń została opracowana w taki sposób, aby w łagodny sposób wprowadzić najmłodszych widzów w świat opery. Pierwsze 15 minut to szczegółowo opowiedziana przez Wojciecha Malajkata bajka - każdy widz może zapoznać się z tym co zobaczy na scenie. Ma to nie tylko walor edukacyjny, ale również podgrzewa emocje. Kiedy po wstępie podnosi się kurtyna i pojawia się rybak, fale oraz wyłaniająca się z mgły scenografia, nie mamy wątpliwości, że czeka nas kilkadziesiąt magicznych minut.

Kolejne sceny powodują wzrost emocji. Kulminacja następuje, kiedy przed widzem pojawia się wielkie łoże z Cesarzem (rewelacyjny Adam Kruszewski, znany m.in. ze Strasznego dworu oraz z Warszawskiej Opery Kameralnej). Porywają nas dziesiątki artystów ubranych w kolorowe stroje, lampiony, chińskie smoki, a w tle cicha i spokojna muzyka, o której łatwo zapomnieć przyglądając się szczegółom kostiumów.
Pełnia szczęścia następuje po odśpiewaniu głównej pieśni przez Słowika. Na sali wyczuwa się, że to jest ten moment na który wszyscy czekali i właśnie taki śpiew mógł wywołać łzy w oczach cesarza.
Jedynym mankamentem przedstawienia, który prawdopodobnie jest wyczuwalny tylko dla dorosłych, może być ... zakończenie. Ze względu na młodych widzów baśń kończy się już po 45 minutach. Zdecydowanie pozostaje niedosyt i chciałoby się obejrzeć je ponownie, tym razem zajmując miejsce bliżej sceny, aby jeszcze dokładniej obejrzeć szczegóły i mimikę artystów.
Pozostaje również jedno nieodpowiedziane pytanie - czy "niebieski" to Bonzo czy Szambelan :) trzeba zobaczyć ponownie.
Zmieniony ( wtorek, 29 maja 2012 )
Opowieści biblijne PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
plusz.pl, wtorek, 29 maja 2012   
Ostatnie wydarzenia w teatrach i galeriach zupełnie nie zapowiadają końca sezonu. Co prawda Noc Muzeów, tak chętnie "eksplorowana" przez amatorów grupowych spacerów po mieście i unikana przez osoby, które nie lubią tłumów, została zaliczona przez media do udanych imprez kulturalnych, nie wolno jednak zapominać, że poza tym wydarzeniem, oferta "dla zmysłów" jest również bardzo bogata.

Kilkanaście dni temu miałem okazję zobaczyć interesujący balet. Trzy przedstawienia pod wspólnym tytułem "Opowieści biblijne".



Pomimo niezbyt przychylnej recenzji zamieszczonej po premierze w jednej z gazet, zdecydowałem się osobiście zweryfikować i porównać moje wrażenia z odczuciami krytyka.

Balety "Syn marnotrawny" w choreografii George'a Balanchine'a, "Kain i Abel" w choreografii Emila Wesołowskiego oraz "Sześć skrzydeł aniołów" Jacka Przybyłowicza oglądało się z przyjemnością. Co prawda zgadzam się z recenzją, że pozornie najciekawsza część, czyli "Syn Marnotrawny" z muzyką Siergieja Prokofiewa był dla przeciętnego widza najsłabszym elementem wieczoru, ale dwa kolejne występy w zupełności zrekompensowały tą niedoskonałość.
W nowoczesnej wersji "Kaina i Abla" tancerze dostarczyli wyjątkowych wrażeń wizualnych, a w "Sześciu skrzydłach aniołów" doskonała muzyka barokowa uzupełniła wrażenia akustyczne. Dodatkową przyjemność sprawił występ jedynej znanej mi z innych spektakli tancerki, Marty Fiedler.

Nie wiem, czy przedstawienie będzie również grane w kolejnym sezonie, ale z pewnością miłośnicy baletu powinni zarezerwować 3 godziny i wcześniej zakupić dobre miejscówki. Naprawdę warto.

Zmieniony ( wtorek, 29 maja 2012 )
Dyskomfort PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
plusz.pl, poniedziałek, 28 maja 2012   
Zmienność PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
plusz.pl, piątek, 25 maja 2012   
PJ Harvey należy do grupy moich ulubionych artystów. Utwory z jej płyt nie należą do mainstreamu, ale piosenkarka systematycznie zajmuje wysokie miejsca na listach przebojów, a jej płyty sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy.

Jedną z najciekawszych cech Polly Jean jest jej zmienność. Pamiętam ją z koncertu promującego album White Chalk. Ubrana w długą, zapięta pod szyją suknię - taką jak na okładce płyty, jest zupełnie niepodobna do dziewczyny z teledysku poniżej.



Dla osób, które nie miały okazji zetknąć się z twórczością PJ, podpowiem, że jest to jedna z ulubionych artystek szefowej ... "Męskiego Grania" :) czyli Kasi Nosowskiej.
Zmieniony ( piątek, 25 maja 2012 )
Czytaj więcej...
Doodle PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
plusz.pl, środa, 23 maja 2012   
Miłośnicy strony startowej Google z pewnością odkryli już doskonałą aplikację napisaną w Javascript.
W 78 rocznicę urodzin, Google składa hołd Robertowi Moog, twórcy pierwszego syntezatora, czyli instrumentu, bez którego trudno sobie dziś wyobrazić nowoczesną muzykę (oczywiście poza koncertami unplugged).

Najciekawszym aspektem wydaje się nowatorski sposób generowania dźwięków w przeglądarce. W Google Chrome wykorzystywany jest mechanizm Web Audio API i w tej przeglądarce syntezator działa zdecydowanie najlepiej. W innych do generowania dźwięków wykorzystywany jest plugin Flash. Oprócz tego zastosowano technologie JavaScript, Closure libraries i CSS3 (źródło)
W przeglądarce IE8 nie udało się uruchomić aplikacji i wyświetla się tylko obrazek.

Dźwięki możemy nagrać na 4 niezależnych kanałach i podzielić się nimi ze znajomymi. Poniżej link do mojego "utworu", bez wykorzystania możliwości nałożenia kolejnych "warstw".
http://g.co/doodle/xpsvn4

Dla osób, które chcą spróbować swoich sił, polecam również instrukcję wideo:

Zmieniony ( środa, 23 maja 2012 )
Czytaj więcej...
<< |« start < « wstecz 11 12 dalej » > koniec »| >>

Pozycje :: 91 - 99 z 104

Zobacz również: Argentyna, Ustrzyki, Urugwaj
© www.plusz.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.