Flesz-Fakty
Na tym świecie powodzenie odnoszą ci, którzy poszukują odpowiadających im warunków, a jeśli nie mogą ich znaleźć, stwarzają je sami. - George Bernard Shaw
Opowiadania kołymskie PDF Drukuj E-mail
Oceny: 4 / 3
KiepskiBardzo dobry 
plusz.pl, poniedziałek, 09 stycznia 2012   
Dwie wiewiórki o niebieskawym odcieniu futra, z czarnymi mordkami i czarnymi ogonkami, przypatrywały się z wielkim zajęciem czemuś, co działo się za srebrzystymi modrzewiami. Podszedłem prawie na styk do drzewa, na którym siedziały, i dopiero wtedy mnie spostrzegły. Zaszurały pazurki po korze drzewa, niebieskawe ciała zwierzątek śmignęły w górę i ucichły gdzieś tam, wysoko. drobinki kory przestały osypywać się na śnieg. Ujrzałem to, co obserwowały wiewiórki.

.....

Usnąłem i w swoim poszarpanym, głodowym śnie widziałem tę jego puszkę ze skondensowanym mlekiem - ogromne monstrum oklejone granatowym papierem. To gigantyczne, granatowe niczym nocne niebo naczynie podziurawione było w tysiącach miejsc i wyciekało z niego mleko, tworząc szeroką strugę Drogi Mlecznej. Z łatwością dosięgałem rękami nieba i jadłem gęste, słodkie, gwiezdne mleko.

......

Strofy wierszy i teraz powstawały z łatwością, jedna za drugą, i jakkolwiek od dawna już nie zapisywał ich i nie mógł zresztą tego robić, to słowa pojawiały się łatwo w jakimś zadanym i za każdym razem niezwykłym rytmie. A rym był czujnikiem, magnetycznym narzędziem odnajdywania słów i pojęć. Każde słowo było częścią świata, odpowiadało na wezwanie rymu, i cały świat przelatywał z prędkością właściwą elektronicznej maszynie. Wszystko krzyczało - weź mnie. Nie, to mnie! Niczego nie trzeba było szukać. Jedynie odrzucać. Jakby dwaj ludzie tu istnieli - jeden, który tworzy, włączywszy pełne obroty, i drugi, który wybiera i od czasu do czasu zatrzymuje rozpędzoną maszynę. I ujrzawszy w sobie dwóch ludzi, poeta pojął, że właśnie teraz tworzy prawdziwe wiersze. Cóż z tego, że nie zapisane? Zapisać, wydrukować - wszystko to marność nad marnościami. To, co najlepsze - to bezinteresowne. Najlepsze jest to co nie zostało zapisane, co powstało i znikło, roztopiło się bez śladu, i tylko odczucie twórczej pracy, której nie sposób z niczym pomylić, dowodzi, że powstał wiersz, że powstało piękno. .....



źródło: Opowiadania kołymskie

Zmieniony ( poniedziałek, 09 stycznia 2012 )
« wstecz   dalej »

Zobacz również: Boliwia, Ojcow, Hawaje
© www.plusz.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.