Flesz-Fakty
Na tym świecie powodzenie odnoszą ci, którzy poszukują odpowiadających im warunków, a jeśli nie mogą ich znaleźć, stwarzają je sami. - George Bernard Shaw
Czytanie ebooka w wannie PDF Drukuj E-mail
Oceny: 0 / 0
KiepskiBardzo dobry 
plusz.pl, niedziela, 04 marca 2012   
W bieżącym wydaniu Wysokich Obcasów możemy przeczytać kilka artykułów i wywiadów, w których pojawiają się argumenty przemawiające za wyższością tradycyjnych książek nad e-bookami. Niewątpliwie książki mają w sobie coś magicznego. Ich zapach, szelest papieru, przyjemne w dotyku krawędzie kartek oraz rozmieszczenie ilustracji na poszczególnych stronach dają poczucie obcowania z przedmiotem będącym czymś więcej, niż nośnikiem informacji. Po uwzględnieniu historii jaka wiąże się ze zdobyciem trudno dostępnej książki lub osobistych notatek i dedykacji zapisanych na marginesach z pewnością trudno będzie zakwestionować te argumenty miłośnikom nowoczesnych form czytania.
Zastanowiła mnie jednak pewna zaleta książek, a wada czytników elektronicznych, która wymieniana jest wyjątkowo często - "Z książką można spędzić godzinę w kąpieli, a e-booka do wanny zabrać nie można". Mimo, że nie jestem zwolennikiem długich kąpieli (z książką) i wolę oddzielić tą przyjemność od przyjemności czytania, kilka razy miałem ochotę zabrać ze sobą do wanny Kindle lub iPada. Niestety często opisywane są przypadki awarii i odrzucenia reklamacji na urządzenie tylko dlatego, że zostało zachlapane podczas deszczu. Specjalny czujnik wilgoci zmienia barwę i sygnalizuje zamoczenie nawet po krótkotrwałym i niezbyt obfitym kontakcie z wodą.

Okazuje się jednak, że już wkrótce czytanie na urządzeniach elektronicznych może być możliwe nawet podczas deszczu - to z pewnością będzie duża zaleta w porównaniu do książek. Można nawet pójść dalej i wyobrazić sobie, że możemy pływać słuchając ulubionej muzyki (specjalne etui na iPhona są powszechnie dostępne) albo czytać książkę na Kindle wykonując przystanek dekompresyjny podczas nurkowania (ta ostatnia "fantazja" wiąże się nie jednak z bardziej trudnymi do rozwiązania problemami niż wodoodporność).

Podczas ostatnich targów sprzętu elektronicznego w Las Vegas, a także podczas Mobile World Congress w Barcelonie zabezpieczenie urządzeń przed zamoczeniem i dodanie im nowej funkcji - wodoodporności - było wyraźnie zauważalnym trendem. Producenci stosują dwie metody - pierwsza polega na dostarczeniu etui, które zapobiega dostaniu się wilgoci do urządzenia, nie utrudniając jednocześnie korzystania z przycisków i ekranu, a druga, bardziej efektowna wykorzystuje nanotechnologię do pokrycia urządzenia warstwą ochronną, która nie pozwala na kontakt wody z wrażliwymi elementami urządzenia. Prezentacja rzeczywiście wygląda rzeczywiście efektownie, a firma zachęca do przesyłania swoich urzadzeń w celu pokrycia nano-warstwą zabezpieczającą. Koszt takiej operacji to 60 USD plus koszty przesyłki, ale na razie tylko w USA.



Biorąc pod uwagę tempo w jakim rozwinął się rynek wodoodpornych aparatów fotograficznych, możemy spodziewać się, że już w przyszłym roku oferta wodoodpornych smartfonów i tabletów pozwoli każdemu wybrać coś dla siebie i oddać się przyjemności kąpieli bez odrywania się od ulubionej strony internetowej lub książki czytanej na tablecie.

PS. Kilka dni temu Panasonic ogłosił wprowadzenie w kwietniu na rynek wodoodpornego smartfona Eluga z systemem Android. A więc rewolucja następuje bardzo szybko. ...
Zmieniony ( niedziela, 04 marca 2012 )
« wstecz   dalej »

Zobacz również: Dominikana, Majorka, Luksemburg
© www.plusz.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.