Start arrow Pytania i odpowiedzi arrow Najczęściej na grupach arrow Odszkodowanie za utratę wartości pojazdu
Flesz-Fakty
Na tym świecie powodzenie odnoszą ci, którzy poszukują odpowiadających im warunków, a jeśli nie mogą ich znaleźć, stwarzają je sami. - George Bernard Shaw
Odszkodowanie za utratę wartości pojazdu PDF Drukuj E-mail
Oceny: 5 / 14
KiepskiBardzo dobry 
plusz.pl, wtorek, 13 grudnia 2005   
Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu

Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować, oprócz kosztów jego naprawy, także zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie.
Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu

Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować, oprócz kosztów jego naprawy, także zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie.

Stan faktyczny:
W wyniku wypadku drogowego uszkodzeniu uległ samochód. Sprawcą wypadku był kierowca innego samochodu, ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. Uszkodzony samochód był użytkowany do dnia wypadku przez 17 miesięcy. Został naprawiony w autoryzowanym warsztacie, zgodnie z technologią producenta i przy użyciu oryginalnych części zamiennych. Koszty naprawy zostały zwrócone.
Po naprawie samochód odzyskał zupełną sprawność techniczną, nie uzyskał jednak wartości rynkowej takiej jak przed wypadkiem. Warsztaty samochodowe nie są w stanie wykonać prac blacharskich i lakierniczych na takim poziomie jak producenci samochodów. W związku z tym ślady naprawy są łatwe do zidentyfikowania przez specjalistów. Naprawione elementy nie cechują się taką trwałością jak elementy nieuszkodzone i niewymieniane, dotyczy to przede wszystkim pojazdów nowych, których wiek nie przekracza trzech lat. W odniesieniu do samochodu powoda nastąpiła utrata jego wartości rynkowej w kwocie żądanej w pozwie.

Stan prawny:
Stosownie do przepisu art. 822 k.c. w razie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakres obowiązku odszkodowawczego zakładu ubezpieczeń określa umowa. Dzieje się tak bez względu na to, czy zapłata odszkodowania następuje do rąk ubezpieczającego, czy też od razu uprawnionemu zgłaszającemu swoje roszczenie bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń.
W konkretnej sprawie umowa łącząca stronę pozwaną ze sprawcą wypadku nie była poddawana szczegółowej analizie. Biorąc pod uwagę, że chodzi o umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu, założyć można, że co do przedmiotu ubezpieczenia i zakresu obowiązku odszkodowawczego zakładu ubezpieczeń umowa nie mogła zawierać dalej idących ograniczeń niż wynikające z przepisów obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Finansów z 9 grudnia 1992 r. (Dz.U. Nr 96, poz. 475 z późn.zm.).
Z treści § 10 rozporządzenia wynika, że w razie wyrządzenia szkody ruchem pojazdu lub w związku z jego ruchem, odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Jedynym dopuszczalnym ograniczeniem odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń może być suma gwarancyjna, której przekroczenie w okolicznościach sprawy nie wchodzi w grę. Z punktu widzenia określenia składników szkody obojętne jest, czy uprawniony dochodzi odszkodowania bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń czy od sprawcy wypadku.
Problem w istocie sprowadza się do tego, czy odszkodowanie należne za uszkodzenie samochodu obejmuje, oprócz kosztów jego naprawy, także zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie, przy założeniu, że naprawa była prawidłowa, a zmniejszenie wartości samochodu nastąpiło wskutek jego uszkodzenia.
Przytaczany przez sąd rejonowy wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 1971 r., sygn. akt III CRN 450/70, ma wartość tylko historyczną, gdy wydany został w zupełnie odmiennych niż obecnie warunkach gospodarki centralnie kierowanej i ułomnego, szczątkowego rynku. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tamtego wyroku stwierdził, że „szkodę w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby zdarzenie nie nastąpiło”. Konstatacja ta jest bezwzględnie trafna, tyle że logicznym wnioskiem byłoby przyjęcie, że w sytuacji gdy naprawa samochodu nie może doprowadzić do odtworzenia wartości, jaką samochód miał przed wypadkiem, to różnica wartości jest elementem szkody.
Przy określaniu miernika wartości rzeczy nieuzasadnione jest przeciwstawianie cen, które mogą być uzyskane przy jej zbywaniu i nabywaniu. Oczywiście jednostkowe ceny takich samych samochodów mogą się różnić. Jednakże podstawą ustalenia wartości rzeczy będącej przedmiotem powszechnego obrotu nigdy nie jest jednostkowa cena, która może wynikać z zupełnie przypadkowych okoliczności. Podstawą ustalenia wartości powinna być średnia (mediana) cen. Anachronizmem wydaje się przyjmowanie różnych sposobów określania wartości takich samych rzeczy, w zależności od tego tylko czy są przeznaczone do normalnego używania i korzystania przez właściciela, czy też są przeznaczone do zbycia. W warunkach gospodarki rynkowej każda rzecz mająca wartość majątkową może być w każdym czasie przeznaczona na sprzedaż. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela tak samo normalnym jak korzystanie z niej. Traci także w tym systemie gospodarczym rację bytu odróżnianie wartości użytkowej rzeczy od jej wartości handlowej. Miernikiem wartości majątkowej rzeczy jest pieniądz, a jej weryfikatorem rynek. Rzecz zawsze ma taką wartość majątkową, jaką może osiągnąć na rynku.
Z art. 361 § 2 k.c. wynika obowiązek pełnej kompensacji szkody. Wartość samochodu po jego naprawie, to nic innego jak jego wartość rynkowa. Ponieważ wartość ta w wyniku uszkodzenia, choć później wyeliminowanego, zmalała w stosunku do tej, jaką pojazd ten reprezentowałby na rynku, gdyby nie został uszkodzony, więc kompensata powinna obejmować nie tylko koszty naprawy, ale także tę różnicę wartości. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 390 k.p.c. rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne jak w uchwale.

Uchwała z 12 października 2001 r. (sygn. akt III CZP 57/01)
« wstecz   dalej »

Zobacz również: Sardynia, Hawaje, Luksemburg
© www.plusz.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.